home


*KILKA ZDAŃ O NADAJNIKU W BABICACH*

W 1922 roku powstała w Polsce Transatlantycka Stacja Radiotelegraficzna, zapewniająca łączność poprzez Atlantyk. Była to największa inwestycja radiokomunikacyjna w II rzeczypospolitej. Stacja pełniła dwie funkcje: nadawczą w WARSZAWIE i odbiorczą w GRODZISKU MAZOWIECKIM. Rozdział tych funkcji był korzystny, gdyż zapewniał maksymalny jej zasięg, przy równoczesnym spełnieniu obu funkcji. Ośrodek Nadawczy Stacji został usytuowany w rejonie BABIC pod WARSZAWĄ. Budowa jego i uzasadnienie usytuowania zostały opisane w wielu publikacjach, których wykaz będę zamieszczał. W skład Ośrodka Nadawczego Stacji wchodziły: zespół nadawczy składający się z anteny, nadajnika, elektrowni i obiektów pomocniczych, takich jak warsztaty, budynki dla obsługi stacji itp. Ogólnie obiekty te również zostały opisane.

Najważniejszymi obiektami stacji, rys. 1, były: antena i alternatory ALEXANDERSONA, szwedzkiego wynalazcy tych urządzeń, po wyemigrowaniu do USA inżyniera firmy RCA (Radio Corporation of America), zajmującej się budową takich urządzeń, także w Polsce w miejscowości BABICE i SZWECJI w miejscowości GRIMETON. Jednak wiedza o tych urządzeniach nie była i nie jest, w popularnym ujęciu i nie tylko, wystarczająco znana i rozpowszechniona. Pogłębiona została we współczesnych publikacjach. Wiadomo jednak, gdzie się one znajdowały, gdyż po wysadzeniu ich przez niemieckich saperów, w przeddzień wyzwolenia warszawy 16 stycznia 1945 roku, pozostały po nich ślady. natomiast, gdzie się znajdowała elektrownia, trzeci ważny obiekt stacji, do chwili obecnie nie wiemy. Informacje o tych obiektach zamieszczone zostały w wielu publikacjach, jednak niezbyt szczegółowo i często nie w sposób właściwy. W pierwszej kolejności opiszę w sposób popularny, a więc uproszczony, tak jak to widziałem w momencie, gdy rozpoczynałem gromadzenie śladów dotyczących Części Nadawczej Stacji, w skrócie nazywanej NADAJNIKIEM W BABICACH. Najbardziej widocznymi śladami były pozostałości po jego antenie. Dlatego od nich rozpocznę kolejną część.

*INFORMACJE UZYSKANE ZE ŚLADÓW PO MASZTACH ANTENOWYCH*.

Ślady masztów rozmieszczone są wzdłuż drogi równoległej do linii anten, na których rozmieszczone były przewody zasilające elementy promieniujące, obecnie pełniącej funkcję rekreacyjną, a po której kiedyś chodzili pilnującej anteny, strażnicy. Dla nich to zbudowano trzy strażnice, budki betonowe, mające na szczycie napis „CZUWAJ”. Pierwsza strażnica, rys. 1a, znajduje się najbliżej ulicy DOBRZAŃSKIEGO, przed śladami masztu drugiego, druga, rys. 1b, pomiędzy śladami masztu trzeciego i czwartego, trzecia, rys. 1c, usytuowana jest najbliżej wysypiska Mościska, między śladami masztu siódmego i ósmego, w terenie mało uczęszczanym.

Zapoznając się z literaturą dotyczącej anteny wielo strojeniowej ALEXANDERSONA, napotkałem ciekawą informację świadczącą, że praca strażnika nie była łatwa. Była nawet niebezpieczna dla zdrowia. Wspomina o tym Dr. A. Hoyt Taylor w swoim artykule "Alexanderson Alternator" opisując   Alternator ALEXANDERSONA zainstalowany w Nowym Brunszwiku [2].Napisał:

Interesującą rzeczą dotyczącą Stacji Nowy Brunszwik był fakt, że z powodu jej dość dużej mocy i stosunkowo nisko umiejscowionych anten istniało pod anteną bardzo mocne pole elektryczne. W związku z tym, że instalacja antenowa miała blisko 1,5 mili długości i teren nie był dobrze ogrodzony, Oficer Głównodowodzący Nowym Brunszwikiem organizował pod tą anteną stałe patrole, zwłaszcza w czasie godzin nocnych, w celu ochrony przed możliwością sabotażu. Początkowo wartownicy byli uzbrojeni w karabiny z bagnetami i w ciemną noc można było zobaczyć niebieskie iskry idące od czubka bagnetu znacznie wcześniej, zanim można było zobaczyć wartownika. Zimą, kiedy wartownicy nosili rękawice, nie było to uciążliwe, lecz latem, kiedy ręce mieli odkryte, prądy indukowane powodowały oparzenia palców w bardzo irytujący sposób i byliśmy zmuszeni zastąpić karabiny z bagnetami, krótką bronią boczną. Stacja benzynowa była prawie pod anteną, więc wszystkie samochody musiały być uziemione w czasie tankowania. Końcówka węża do tankowania również musiała być uziemiona. Gdyby nie te środki bezpieczeństwa, mogłoby mieć miejsce wiele poważnych wypadków.”

Rys. 1a Strażnica pierwsza z punktem geodezyjnym, znajduje się pomiędzy nie istniejącym już śladem masztu pierwszego i drugim.

Rys. 1a Strażnica druga pomiędzy masztem trzecim i czwartym.

Rys. 1c Strażnica trzecia, znajduje się pomiędzy masztem siódmym i ósmym, koło wysypiska Mościska.

Najbardziej widocznym śladem po maszcie antenowym, jest fundament „nogi” masztu, jak późniejsze moje dociekania wykazały, masztu trzeciego, rys. 2a i rys. 2b. Znajduje się on najbliżej wspomnianej drogi równoległej do linii anten, której fragment jest widoczny na rys. 2a.

Rys. 2a Najbardziej znany fundament „nogi” masztu trzeciego, przy drodze, obecnie rekreacyjnej.

Rys. 2b Fundament „nogi” masztu trzeciego.

Sporządziłem jego szkic, który w postaci roboczej przedstawia rys. 2c.

Rys. 2c Szkic fundamentu nogi masztu.

Na szkicu zaznaczyłem ważniejsze wymiary poszczególnych jego elementów. Kąt nachylenia był niezbędny do odtworzenia przestrzennego komputerowego jego obrazu, rys. 3.

Rys. 3 Uproszczony rysunek fundamentu nogi masztu.

Następna strona

Dalsze informacje o wewnętrznej budowie tego elementu, uzyskałem kilkanaście lat temu, gdy budowano osiedle domków jednorodzinnych w osiedlu GROTY. Na budowie jednego z przyszłych domków znajdował się jeden z fundamentów nogi masztu pierwszego, dlatego przystąpiono do jego likwidacji. Burzenie bryły betonowej trwało kilka tygodni, co umożliwiło mi fotografowanie kolejnych jego faz. Uzyskałem w ten sposób informację wizualną o wewnętrznej budowie, głównie dolnych, normalnie nie widocznych, metalowych części nogi masztu. Zamieszczam, co prawda niezbyt wysokiej jakości, wykonane wówczas zdjęcia, rys. 4 – 8.

Rys. 4 Widok fundamentu nogi masztu na początku obserwacji.

Rys. 5 Widok górnej płyty fundamentu nogi masztu na początku obserwacji.

Rys. 6 Widok konstrukcji po odsłonięciu górnej części fundamentu nogi masztu.

Rys. 7 Widok konstrukcji fundamentu nogi masztu po odsłonięciu dwu jego poziomów.

Rys. 8 Widok konstrukcji fundamentu nogi masztu po odsłonięciu trzech jego poziomów.

 Na zdjęciu, rys. 8, widoczne są gwintowane stalowe pręty, którymi przykręcane były elementy nogi masztu. Rozmiary nakrętki i podkładki, współpracujących z tymi prętami, przedstawia kolejny szkic, pokazany na rys. 9. Otwór w górnej części stalowej płyty, wzmocnionej kątownikami, fundamentu nogi, rys. 5, posiadał średnicę D = 10 cm, średnica gwintowanego pręta wynosiła d = 7 cm . Nakrętka miała wysokość h = 7 cm i gwint o skoku: 7 zwojów na 5 cm, podkładka rozmiary: 200x165 cm, grubość 15 cm .

Rys. 9 Szkic roboczy podkładki i nakrętki, współpracujących z elementem nogi masztu.

Chciałem ponownie zaznaczyć, iż podane wymiary są przybliżone, z błędem kilka procent, gdyż uzyskiwałem je w trudnych warunkach terenowych, posługując się zwykłym taśmowym przymiarem. Często pomiaru nie mogłem dokonać z prozaicznego powodu, na przeszkodzie stały zarośla, drzewa. Stan ten dokumentują kolejne zdjęcia jakie przytoczę. Podobnie pomiary większych odległości, np. rozstaw nóg masztu, odległości elementów współpracujących z masztami, obarczone są podobnym błędem, gdyż dokonywane były za pomocą „wyskalowanych”: obwodu koła rowerowego w terenie łatwo dostępnym lub  kroków w terenie trudnym. Dla oszacowania tego błędu posłużyłem się porównaniem, zmierzonej za pomocą kroków odległości pomiędzy masztami, ze znaną mi już wówczas ich odległością. Różnica dla podawanej odległości między masztami 384 metrów, wynosiła ok. 6 metrów, co daje błąd ok. 1.5 %. Wzrasta on dla mniejszych mierzonych odległości.Posługując się wspomnianymi metodami pomiaru, oszacowałem rozkład i odległości pomiędzy nogami masztów. Wykorzystałem w tym celu ślady pozostałych „nóg” tego masztu, rys. 10 - 12.

Rys. 10 Widok fundamentu drugiej nogi masztu trzeciego.

Rys. 11 Widok fundamentu trzeciej nogi masztu trzeciego.

Rys. 12 Widok fundamentu czwartej nogi masztu trzeciego.

Rys. 13 Uproszczony rysunek rozmieszczenia fundamentów nóg masztu.

 Wielokrotne pomiary wykazały, że fundamenty tych nóg rozmieszczone są w odległości ok. 24 metrów, tworząc kwadrat, rys. 13. Sporządzony w ten sam sposób uproszczony rysunek całego masztu przedstawia rys. 14. W tym przypadku skorzystałem z licznych zdjęć tych obiektów.

Rys. 14 Uproszczony rysunek masztu.

 Maszty posiadały w górnej swojej części poprzeczny dźwigar o długości ok. 46 metrów, na którym podwieszane były na izolatorach: osiem przewodów zasilających odpowiednie elementy promieniujące i jeden z ich końców. Drugie końce odpowiednich elementów promieniujących podłączone były do „swoich” cewek strojeniowych. Podwieszone na izolatorach przewody zasilające elementy promieniujące pokazuje schematycznie rys. 15.

Rys. 15 Uproszczony rysunek podwieszenia przewodów zasilających elementy promieniujące.

 Rysunek nie informuje jak podłączone były do przewodów zasilających górne końce elementów promieniujących, gdyż nie znalazłem nigdzie wzmianki jak to dokładnie uczyniono.

Rys. 16 Szkic rzutów bocznych masztów [2], podobnych do masztów polskiej anteny. Pokazano na nim górny koniec przewodu promieniującego.

 Wertując źródła internetowe, odnalazłem kilka adresów, pod którymi zamieszczone są teksty, niestety w języku szwedzkim, dotyczące masztów anteny zainstalowanej w Szwecji, w miejscowości GRIMETON [2, 3] będącej bliźniaczą do polskiej anteny. W [2] odnalazłem szkic, rys. 16, przedstawiający widoki rzutów bocznych masztu podobnego do masztów polskiej anteny, na którym pokazane są: rzuty boczne, przekroje masztu oraz miejsce i kąt zawieszenia górnego końca przewodu promieniującego. Wykorzystując program ACAD, skopiowałem ten obraz, „wprowadziłem” do programu, wrysowałem jego linie konturowe i wyskalowałem, posługując się podanymi rozmiarami: wysokością lub podstawą masztu. Opcja wymiarowania programu ACAD, umożliwiła odczyt rozmiarów podstawowych elementów masztu i sporządzenie szkicu przedstawionego na rys. 17. Może on być w przyszłości wykorzystany do odtworzenia przestrzennej struktury takiego masztu.

Rys. 17 Szkic konstrukcji z przybliżonymi wymiarami masztu antenowego podobnego do masztu polskiej anteny.

Na zakończenie pragnę zaznaczyć, że bliźniaczy do naszego nadajnik w GRIMETON, dostarcza również innych informacji, niestety w języku szwedzkim, np. o sposobie montażu masztu antenowego [3]. Ponieważ ślady innych fundamentów masztów są podobne, więc nie zamieszczam tutaj ich zdjęć. Zostaną one zamieszczone w odpowiednim czasie w galerii zdjęć i obrazów.

[1] BOERNEROWO i jego świątynia, J. B. Raczek, wyd. RYTM, 2006.

[2] http://www.infoage.org_gen.html

[3] http://hem.passagen.se/longwave/Grimeton.html

[4] http://hem.passagen.se/longwave/Grimeton10.html

Ireneusz Dobiech, 2009 marzec.